 |
|
Jestem jak nitro, Ty to gliceryna
|
|
 |
|
napisać czy nie napisać? oto jest pytanie. / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
Słyszysz ten kpiący śmiech w swojej głowie? Tak, to ja. I śmieję się z Ciebie. I nawet nie czuję się z tym źle. I nawet kurczę dobrze mi z tym. I nawet czuję satysfakcję, wiesz? Cierp kurwa, tak jak ja cierpiałam.
|
|
 |
|
O jej, zraniłam Cię ? No popatrz, odwdzięczam się tylko
|
|
 |
|
A wiesz co? Już mnie to nie rusza, że to ją trzymasz za rękę, że to z nią chodzisz to tej samej kawiarni co ze mną, że to z nią siadasz na tej samej ławce w parku, na której kiedyś my siedzieliśmy, że to ją teraz odprowadzasz po nocach do domu, że to z nią piszesz durnowate smsy o 2 w nocy, że to jej mówisz dzień dobry i dobranoc, że to ją tulisz z całej siły, że to na nią patrzysz takim wzrokiem, który kiedyś skierowany był na mnie, że to jej mówisz kocham Cię. Serio, mam na to wyjebane.
|
|
 |
|
No weźcie coś z nim zróbcie, bo nie wytrzymam.
|
|
 |
|
Byli ze sobą ponad rok , zawsze rano gdy się obudziła w skrzynce odbiorczej miała już kilka esów od niego , tym razem nie napisał . " Pewnie nie ma nic na koncie " - pomyślała . Następnego dnia rano , gdy nadal nic nie pisał , pomyślała " a matka nie chce mu dać , nigdy mnie nie lubiła " - chciała wierzyć w te swoje myśli , ale rozum mówił jej zupełnie co innego . Pomyślała , że da mu czas do soboty , jeśli nie napisze w sobotę o północy pójdzie i skoczy z mostu . Nie napisał . Stała na ogromnym moście i patrzyła w dół . " kocham Cie " - krzyknęła i skoczyła z telefonem w ręku . W momencie gdy leciała poczuła wibracje w prawej ręce . " skarbie przepraszam , że nie pisałem ale matka .. sama wiesz . Kocham Cie " - napisał . Chciała się jakoś ratować , ale nie dała rady , było o parę sekund za późno .
|
|
 |
|
Był oryginalny, duże bluzy, ciągle słuchawki w uszach i bity które sam tworzył. Przystojnie wyglądał każdego dnia, co dzień lepsze perfumy, a na skinienie palcem mógł mieć każdą lalkę. Pewnie przez to wszystko, leciała na niego każda panienka.Kkażda się nim zachwycała, specjalnie przechodziła obok niego i udawała zabawną, żeby się mu przypodobać. Siedział pewnego dnia na ławce, pisząc coś na kartkach swojego zeszytu. Usiadłam na przeciwko, patrząc na niego spod daszka dużej czapki swojego kumpla. Nagle zadzwonił telefon ' kurwa , że też w takiej chwili ' , odrzuciłam połączenie i wróciłam do patrzenia na niego. Zajarzyłam że pewnie pisze kolejny tekst piosenki. Podniósł się i podszedł do mnie, zostawiając obok mnie zapisaną kartkę. Spojrzałam kątem oka, niepewnie biorąc ją do ręki . ' Uwielbiam kiedy na mnie patrzysz, pozwalam robić to tylko tobie, bo tylko twój wzrok kocham.
|
|
 |
|
To człowiek człowiekowi jest najbardziej potrzebny do szczęścia.
|
|
 |
|
Potrzebuję powietrza. Oddechu. Pętla zaciska mi się coraz bardziej na szyi. Czuję jak mało powietrza dociera do moich płuc. Czuję jak nie wiele dobrego we mnie pozostało. I zniszczyli to ci po których bym się tego nie spodziewała. Zniszczyli mnie i moje życie. Nie nie prawda. Sama je sobie zniszczyłam. Sama zaciskam ten pierdolony sznur. Sama się zrujnowałam. Czasem sama się siebie boję. Nie poznaję się.
|
|
 |
|
Polubiłam dzienne odsypianie nocnych rozmów.
|
|
|
|