 |
|
witaj w teatrze lalek, elita w pierwszych rzędach.
|
|
 |
|
w głowie cyrk, w dupie karuzela.
|
|
 |
|
tak bardzo chciałabym widzieć cię więcej i częściej.
trzymać cię za rękę, łapać powietrze.
opowiadać ci jak bardzo kocham i tęsknię.
|
|
 |
|
w środku zimy, w drodze na przystanek zatrzymuję się nagle,
patrzę jak mieni się śnieg, głupi śnieg, jakby posypany srebrnym brokatem ..
takie błahe rzeczy uświadamiają mi, że życie jest piękne.
|
|
 |
|
chce wiedzieć, że jestem niezbędna. jak słońce. jak tlen. jak dzień, którym żyjesz.
|
|
 |
|
chciałabym nasze dni zaliczyć do najlepszych dni na świecie.
|
|
 |
|
a w oczach miał takie coś czego nie da określić się słowem. Coś co znaczyło dla Niej więcej niż ciepła gwieździsta noc i słoik nutelli na własność..
|
|
 |
|
kolejny dzień bez Ciebie.
|
|
 |
|
znalazłam te usta, których kształt kocham, gdy się śmieją.
|
|
 |
|
Przepraszam, tak bardzo... Wiesz, że skrzywdzić Cię nie chciałam. Gdybym m
|
|
|
|