 |
|
ile takich skurwysynów bez kontrolki swoich czynów?
|
|
 |
|
co ty na to, fałszywa szmato? jako tako ja na relaksie, jebany hejterze ciebie drażnię, zjada cię zawiść najwyraźniej, ekskluzywnie ciebie wkurwiam, nie rób już z siebie ty kurwo durnia
|
|
 |
|
nigdy nie zobaczysz tego co ja widzę, są chwile które kocham i których nienawidzę
|
|
 |
|
I was crazy thinking you were mine, it was all just a lie
|
|
 |
|
nie chce cie znać, wypierdalaj
|
|
 |
|
Bo ja jestem alkoholem, którym się upijasz.
Jak amfetamina robię tobie w głowie miraż.
Zmieniam nastroje i klimat, i nie możesz mnie powstrzymać.
Uzależniam cię na dobre, może lepiej nie zaczynać.
|
|
 |
|
a w pamięci będziecie BRAĆMI ponad WSZYSTKO.
|
|
 |
|
i chciałem nieraz nagle skończyć tę znajomość, bo miałem dość i nie chciałem żyć dłużej
|
|
 |
|
będzie ci przy mnie nieziemsko, racja, ale nikt nie mówi tu o niebie. nie musisz iść za mną w ogień, to i tak będzie piekło
|
|
|
|