 |
|
Nie, ja nie uciekam od ludzi. Ja tylko przestałem za nimi gonić. Po prostu.
|
|
 |
|
Chciałabym Ci wystarczać. Tak idealnie. Pasować do bioder, marzeń i Twojego domu. Już zawsze. Na zawsze. Być... Ach ,chciałabym ..
|
|
 |
|
uderzyłabym Cię - ale moja ręka nie przeżyłaby strącenia tylu ton pudru z Twojej ponoć twarzy.
|
|
 |
|
MUSZĘ BYĆ SKAŁĄ TRWAŁĄ, CO BY SIĘ NIE DZIAŁO
|
|
 |
|
czasem tak mnie to wszystko męczy , że nawet nie mam siły źle się czuć .
|
|
 |
|
Ci sami luzie dają nam ból i miłość. Ci sami
ludzie kochają i nienawidzą. Ci sami ludzie raz
chcą dać Ci wszystko, ci sami ludzie później
krzyczą FUCK YOU DZIWKO!
|
|
 |
|
“Znowu to samo, muszę ściągnąć rolety z okien wpuścić trochę światła. I znów udawać, że jest dobrze, a nie jest dobrze od dawna. Wczoraj w nocy nie spałem, która to noc z rzędu? I ile to jeszcze potrwa zanim zgaśnie to zło w sercu?”
♥
|
|
 |
|
jest takie 7 dni w tygodniu, gdzie nic sie nie układa.
|
|
 |
|
Powiedzcie mi jak ja do cholery układałam tę listę rzeczy potrzebnych do szczęścia, że teraz mając te priorytety z najwyżej półki - bezcennych przyjaciół i wspaniałego faceta, jest mi tak nieopisanie niedobrze, że ciężko chociażby oddychać?
|
|
 |
|
Tydzień temu. Ciężko było. Najciężej jak dotąd. I złożyło się jeszcze, że akurat w nasze pół roku, akurat po całym szeregu tych niełatwych sytuacji. Ledwo potrafiliśmy się pożegnać. Jedynie ostatki sił. Obiecywałeś mi, że niedługo będziesz i pomożesz mi to wszystko poukładać. I kazałeś się trzymać, ale ja już nie mogę po tych siedmiu dniach, jestem w mentalnej rozsypce i nie potrafię, po prostu nie potrafię się uśmiechnąć teraz.
|
|
|
|