 |
|
wiele osób pojawiło się epizodycznie w moim życiu, by niedługo potem zniknąć. wiele sytuacji pozostawiło jakieś piętno na mojej osobie i uczuciach. dużo, cholernie dużo przeminęło. odeszło nieodwracalnie, zostawiając po sobie jedynie sentymenty.
|
|
 |
|
"She expected the world, but it flew away from her reach. So she ran away in her sleep... Dreamed of para-para-paradise." ♥ [Coldplay]
|
|
  |
|
a co Ty sb myślisz ? że nic nie widzę ? że nic nie słyszę ? że jestem ciemna tak na 65 % ? O . o niestety widzę jak Ci oczka za nią latają ! słyszę jak mówisz o niej i niestety nie jestem ciemna , lecz jasna .
|
|
  |
|
Gdybym miała możliwość 3 życzeń od złotej rybki , to na pewno nie zmarnowałabym ich na jakieś tandetne rzeczy jak inne głupie dziewczyny . Ja chciałabym 34 godzin na dobę , 16 dni w tygodniu i 24 miesiące w roku , a to wszystko z myślą o Tobie , po to aby spędzić z Tb jeszcze więcej czasu.
|
|
  |
|
Mam oczy pełne łez , ale potrafię uśmiechać się dla niepoznaki .
|
|
  |
|
i nagle napisał jej ' patrzę w niebie i myślę o Tobie ' , było jej wtedy tak cholernie miło i po ciele rozchodziła się wielka radość ; **
|
|
  |
|
Każda dziewczynka w jakimś stopniu rodzi się będąc małym pięknym Aniołkiem . Lecz życie tak bardzo ją krzywdzi bije kopie , napierdala ile wlezie , i pewnego dnia dziewczynce puszczają nerwy . Postanawia zrobić wszystkim na złość i przestać być Aniołkiem .Bierze wtedy fajki trawkę wódę i idzie się najebać najarać itd . No a potem się szmacić aby wzbogacić.
|
|
  |
|
Urwa ; OOO w tym kraju za wszystko się płaci ! nawet teraz robią problem z lekami ! urwa czy my prosimy się o choroby ? ; oo !!! nie długo będzie trzeba mieć zezwolenie na ruchanie się z własnym facetem ! Hello ! traktują nas gorzej niż zwierzęta !
|
|
 |
|
dawno skończyłam z chowaniem dłoni za plecy i skrzywianiem ze sobą dwóch palców. nie kłamię. teraz na Jego "kocham Cię" bez emocji odpowiadam "ja już się wyleczyłam".
|
|
 |
|
zostawił mnie tamtego lata z kubkiem lodów i rapem w głośnikach. wyszedł, uśmiechając się szyderczo. odszedł; w sumie do tej pory nie wrócił. nie katował mnie już swoją toksyczną obecnością, a choć zapewne to zniknięcie miało na celu bezpruderyjne zniszczenie mnie, rozpoczął najcudowniejszy okres mojego życia, odchodząc.
|
|
 |
|
irytowało Go to. wkurzał się, kiedy na "obiecaj" kręciłam głową stwierdzając, że żadnych obietnic ode mnie nie dostanie. chciał przyrzeczeń. zapewnień, że będę, w jakimś stopniu, nawet jeśli coś się nie uda. potrzebował tej stabilizacji, mówiącej, iż od tak mnie nie straci. chciał tego, czego ja nienawidziłam. zważywszy na moje serce, które wciąż chorując na dawną miłość, mogło się zapaść, czy rozum, coraz częściej odmawiający posłuszeństwa - nie potrafiłam obiecać, iż któregoś dnia nie zniknę bez słowa.
|
|
 |
|
trombocyty, odpowiedzialne za krzepnięcie krwi, działały prawidłowo. po prostu On, pojawiając się, tak nagle, niespodziewanie zdrapywał każdy strupek i rozogniał każdą, powoli sklepiającą się ranę, która - jak nietrudno zgadnąć - była także Jego dziełem.
|
|
|
|