 |
|
Czego ja właściwie chcę? Sama nie wiem. Ciebie? A kim Ty jesteś?
|
|
 |
|
Wiesz, jak to jest budzić się pięć dni w tygodniu, doskonale wiedziąc, że i dzisiaj mnie nie zauważysz? Wiesz, jak to jest budzić się siedem dni w tygodniu, doskonale czując to poczucie beznadziejności, które nie chce ode mnie uciec?
|
|
 |
|
Łatwo mnie stracić, trudniej odzyskać.
|
|
 |
|
Boli, gdy nie ma Cię przy mnie. Jednak boli jeszcze bardziej, gdy jesteś i nie zwracasz na mnie uwagi.
|
|
 |
|
Nie staraj się być inny, skoro możesz być sobą. Kocham prawdziwego Ciebie, a nie iluzję, którą usilnie tworzysz.
|
|
 |
|
Nie każ mi dłużej znosić tego bólu.
|
|
 |
|
Tyle już wycierpiałam. Czemu w końcu nie może być dobrze? Proszę o to od wieków.
|
|
 |
|
Codziennie rano miałeś przyszykowane śniadanie, parującą kawę z odrobinąmleka - tak, jak lubisz najbardziej, wyprasowaną koszulę i idealnie dobrany do niej krawat, całusa na szczęście przed całym dniem pracy. A i tak mnie olałeś, gdy tylko pojawiła się inna, kłamiąc, że jesteś dla niej najważniejszy. Chodziło jej tylko o Twoją kasę. Niestety, tego już nie zauważyłeś.
|
|
 |
|
A gdy opowiadała mi o swoim związku, ja coraz bardziej się załamywałam. Doszłam do wniosku, że cieszyłam się z czegoś, co nawet nie szło nazwać "koleżeństwem", a co dopiero "miłością".
|
|
 |
|
najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby, kiedy będziesz siedział obok niej i będziesz wiedział, że ona nigdy nie będzie Twoja.
|
|
|
|