 |
|
To co nas łączy nie przeminie ♡
|
|
 |
|
Co jest w tej wódce, że tak bardzo Ci przypomina o moim istnieniu ?
|
|
 |
|
Ja tylko chcę, żebyś Ty mnie chciał.
|
|
 |
|
Chcesz czy nie chcesz częścią mego życia jesteś. ♥ /Pezecik.
|
|
 |
|
Chciałabym Cię mieć na starość, parzyć Ci ziółka i przykrywać kocem..
|
|
 |
|
Doceń to , co masz , walcz o to , czego pragniesz.
|
|
 |
|
oni łamią nam serca, a my płaczemy. i jedyne o czym możemy decydować to miejsce do płakania.
|
|
 |
|
Ja w brecht, Gabryśka w brecht i się brechtamy, no nie?
|
|
 |
|
No i co? myślisz że świecisz? nie każda jest hitem, uwierz. potrafię Cię wyrównać do pionu, kochany.
|
|
 |
|
lubiła kroić cebulę. wreszcie mogła swobodnie płakać, bez natrętnych pytań 'co sie stało'.
|
|
 |
|
spóźniałam się, myliłam słowa w swoich kwestiach, opuszczałam próby, wybuchałam śmiechem w środku generalnej próby. wywalili mnie; zwyczajnie biorąc za ramiona wyprowadzili na zewnątrz. gdy mój los, jakby przesądzony, wtedy, pod gmachem teatru, wygasał - wybiegł z budynku. księżyc błyszczał w Jego oczach, kiedy cieszył się, jak dziecko szepcząc, iż w końcu Jego słowa odnalazły sens. - bez Ciebie każda moja rola umiera, nie może istnieć, gnije. jak zatem mam żyć bez Ciebie? jak oddychać...?
|
|
 |
|
[1] Niedzielny poranek, jeden z wielu. Budzę się, a obok śpisz Ty. Czuję Twój zapach, ciepło Twojego ciała, czuję Twoją skórę pod moimi palcami. Nie mogę się oprzeć i delikatnie całuję Cię w kark, nie budząc Cię i nie wywołując żadnej Twojej reakcji. Zaczynam błądzić po Twoim ciele dłonią, po jakimś czasie zauważam, że nie śpisz i zaczynasz robić to samo co ja. Pochłania nas podniecenie, czuję jak co chwilę drżysz pod wpływem mojego dotyku. Nasze oddechy są przyspieszone, ale równomierne. Składam kolejny pocałunek na Twoich delikatnych wargach. Mogłabym tak codziennie po przebudzeniu patrzeć w te niebieskie tęczówki i czytać z nich coraz to nowsze i silniejsze emocje. Tak kurewsko Cię kocham i tak bardzo pragnę, że nie potrafię tego unieść. Przygryzam wargi i zagłębiam się w myślach na Twój temat, gdy tylko widzę Cię taką, jaką najbardziej uwielbiam. Taką uśmiechniętą, w lekkim nieładzie, trzymającą mnie za rękę. Taką moją.
|
|
|
|