 |
|
ŻYCIE TO MELODRAMAT! W NOCY MELO RANO DRAMAT !
|
|
 |
|
Opluwam Cię słowami i przychodzi mi to łatwo , łykaj moje słowa wiem,że lubisz hardkor !
|
|
 |
|
Bo jak byłem fair dla nich, mnie chcieli za to kiwać
|
|
 |
|
Zabij lub zamknij ryj, zmień chuja na cipkę
Głowę na chuja i alleluja
|
|
 |
|
Gdy nic ode mnie nie potrzebujesz, a tylko słowami bzdurnymi żonglujesz, to wiedz że nie obchodzi mnie twe zdanie, a za głupie gadanie, należy ci się lanie. Więc skończ zawracać mi dupe, a z bałaganu ogarnij chałupe, bo w bajzlu siedzisz i później bredzisz
|
|
 |
|
do kieszeni chowam najwspanialsze chwile, aby
móc kiedyś wyciągnąć je wszystkie i śmiało
powiedzieć momentami jednak byłam
szczęśliwa.
|
|
 |
|
nie przeklinam tylko używam kolokwialnego
słownictwa w celu wzmocnienia ekspresji mojej
wypowiedzi
|
|
 |
|
Szukam Cię wzrokiem i nie mogę znaleźć
Może tyle już wypiłem, że cię wcale nie widziałem
Miałem wrażenie, że dziś nad ranem
Patrzyłaś na mnie, czule cię całowałem
Chyba już czułem to Kenzo na twoim ciele
Chyba zwariowałem (jeśli to urojenie)
Chyba właśnie wpadam na Ciebie
I mówisz coś, że czułaś się jak w siódmym niebie
Tracę zmysły, trzymasz mnie za rękę
Tańczę z tobą w ręku z Jackiem Danielsem
Patrzę na Ciebie, myśli mam tylko grzeszne
Chciałbym Cię mieć, robić to nawet w piekle
W łazience obmywam twarz zimną wodą
I nie wiem już czy jesteś, zaczynam wariować
|
|
 |
|
Z baru już kolejną lufę wypijam
Ale już dostaję świra i mijam się z nią
Jej szyja pachnie Kenzo, nie wiem czy to Kenzo
Nie wiem czy wypijam, ale mijam się z nią
|
|
 |
|
Mam wrażenie, że oddalam się od Ciebie
Odpływam i chyba jestem w niebie
Chyba nic szczególnego się nie dzieje
Tylko nie wiem już czy naprawdę istniejesz
|
|
 |
|
Światła neonów coś majaczą do nas
Problemy nic nie znaczą, zobacz
Cały świat trzymam w moich dłoniach
I zamieniam w drobny mak, i upadam, konam
|
|
|
|