 |
|
Fałszywego poklasku wcale mi nie potrzeba
A klepanie mnie po plecach wcale mi nie pochlebia
|
|
 |
|
Weź powiedz mi człowiek czy mogę jeszcze ufać ci
Czy choć w połowie masz w sobie to co mówisz do ucha mi
|
|
 |
|
Ocean życia, gdzie głębiny nie zbadane
Za krótka ta kotwica żeby ustatkować się na amen
|
|
 |
|
Aby mieć miękkie serce musisz mieć twardą dupę
Życie bólu nie oszczędza ci kolejny raz
|
|
 |
|
Wzlecisz za wysoko, to spadniesz z wielkim hukiem
Stoczysz się na glebę, albo polecisz na twarz
|
|
 |
|
Los wiąże ręce ci mocno na supeł
Chociaż swoje ambicje wysokich lotów masz
|
|
 |
|
Nadzieje nieraz zabiera
Nieraz przypiera do muru
O glebę gębę wyciera, tu nie umiera się z bólu
|
|
 |
|
Życie zostawia blizny chodź to chirurg precyzyjny
Nieraz budzi cię z narkozy na stole operacyjnym
|
|
 |
|
Pieprz się,pomyślała.Ale były to tylko puste słowa,
a dokładnie rzecz biorąc, własnie to
chciała przecież z Nim robić.
|
|
 |
|
Ustawiła go sobie na tapetę i przytuliła monitor
normalne?
|
|
 |
|
Chcę oglądać z Tobą mecze i pić zimne piwo,
grać w xboxa w samej bieliźnie i jeść fast foody o
3 nad ranem, oglądać z Tobą wszystkie
głupkowate komedie, by słyszeć jak słodko się
śmiejesz, i straszne horrory by wtulić się w Ciebie
i poczuć się bezpieczniej. Chcę spać w Twojej
wielkiej koszulce i słuchać z Tobą rapu, pić z
Tobą poranną kawę, zwiedzać z Tobą miasto
nocą i kąpać nago w jeziorze. Sprzątać Twoje
porozrzucane skarpetki i czekać w samej bieliźnie,
aż wrócisz z pracy. Chcę tańczyć z Tobą jak w
dirty dancing i całować się w deszczu.
|
|
 |
|
Może miałaś już plany, może tylko marzenia
Może typ nie jest zły, ale to jeszcze szczeniak
Dałaś mu szanse. Zmarnował i następne kolejne
I wiesz komu prędzej to serce pęknie
Wiesz kto będzie cierpieć, a kto nawet nie tęskni
Kto będzie znów łykał nasenne tabletki
Świat jest mały i wielki zarazem.
|
|
|
|