 |
|
A wystarczy odrobina dobrych chęci
Wszak żaden telefon sam numeru nie wykręci
Dziś jest piękny dzień, by stan, w którym
Nie możesz spojrzeć komuś w oczy w inny stan przeistoczyć
Nie tak łatwo milczeniem zagłuszyć sumienie
Choć wbrew faktom wierzyć ciągle w jego istnienie
Nie każdy jest Janem Pawłem II
Ale nawet najdłuższy okres milczenia nie jest za długi
|
|
 |
|
Jeśli masz strach, że już ktoś Cię skreślił
To dobrze byłoby zadzwonić i to sprawdzić, wierz mi
|
|
 |
|
Skąd ludzie mają taką cechę
Najpierw zrobią świństwo, później milczą podglądając efekt
Co nie znaczy wcale, że zapominamy o nich
Tak, dziś jest piękny dzień, żeby wreszcie zadzwonić
|
|
 |
|
Chciałabym kiedyś usłyszeć proste: 'jesteś taka, jakbym chciał'.
|
|
 |
|
Nagle coś się dzieje. Coś się zaczyna. Wiesz, że coś się zmieni. Już się zmieniło.
|
|
 |
|
kiedy go nie ma w pobliżu, wydaje mi się, że go sobie zmyśliłam.
|
|
 |
|
Najebmy się i zapomnijmy, że jutro w ogóle istnieje.
|
|
 |
|
Przebacz, nie jestem idealny
Ale chociaż zabiorę Cię z sobą i nigdy nie zostawię
|
|
 |
|
Chodź, pokażę Tobie świat w moich barwach
Tam gdzie wiatr unosi nas nad obłoki i te miasta
|
|
 |
|
Uczucia, chłonę je w każdym detalu
|
|
 |
|
Chcę patrzeć z Tobą w jedną stronę
Zapomnieć o tych rzeczach, co łączą przemoc z domem
Nie mów, że niemoc wrogiem naszych ideałów
|
|
 |
|
Czasem nienawidzę życia
czasem Kocham to co niesie mi dziś
od co dnia, staram się godnie tu być
a ludzie nie chcą już śnic
nie uda Ci się zagasić we mnie ognia.
|
|
|
|