 |
|
Byłam małym, chorowitym, ślicznym dzieckiem. Potem był okres dorastania, burzy i naporu, pryszczy i poezji, menstruacji i pierwszych miłości.
|
|
 |
|
Odin miał cynobrowe porsche, rocznik jego urodzenia, w którym mieścił się ON, jego żona i jej kosmetyczka.
|
|
 |
|
- ale jestem wkurwiona. - czemu ? - słuchaj. kupiłam sobie taką zajebistą , mega , śliczną bluze. - no to w czym problem. ? - wyprałam ją kurwa z chusteczką. -,- ~schooki~
|
|
 |
|
Na stole stały cztery świeczki.
Pierwsza rzekła nagle: "Jestem Dobrem - ludzie już mnie nie potrzebują, wiec mogę zgasnąć..".
Druga świeczka dodała: "Jestem Sprawiedliwością, dziś nikt mnie już nie potrzebuje!".
Obie świeczki zgasły... trzecia, zasmucona rzekła: "Jestem Miłością - na mnie ludzie mają coraz mniej czasu, więc i ja zgasnę...".
Trzy świeczki zgasły.
Do pokoju weszła młoda kobieta i ze smutkiem popatrzyła na zgaszone świeczki. Czwarta świeczka odpowiedziała: "Nie martw się, jestem Nadzieją. Póki ja istnieje wszystko można zacząć od nowa...
|
|
 |
|
“I czując Cię obok opowiem o wszystkim, jak często się boję i czuję się nikim.”
|
|
 |
|
miał w sobie coś .. ujmującego . coś co sprawiało, że jak na niego patrzyłam byłam go ciekawa, coś czego nie potrafiłam objąć rozumem.
|
|
 |
|
I to w jaki sposób na mnie patrzył, jakbym była tą jedną, jedyną, najbardziej upragnioną. Kochałam jego spojrzenie. I usta. I to w jaki sposób mnie całował. Samym tylko pocałunkiem sprawiał, że chciało się marzyć i śnić.
|
|
 |
|
Nawet jeśli wrócisz, ja już nie czekam.
|
|
 |
|
Oddech weź, już najgorsze jest za Tobą. W końcu gdzieś będzie lepiej, daję słowo. Nie bój się, uwierz w siebie. Masz już wszystko. Poczuj więc że przed Tobą cała przyszłość, przecież wiesz.
|
|
 |
|
smak właśnie tych ust, za każdym razem był dla mnie jak zbawienie, co wieczór rozkoszowaliśmy się sobą, nie zwracając już nawet uwagi na to, jak wskazówki zegara coraz szybciej zmieniają miejsce swego położenia.
|
|
 |
|
nie chcę zapomnieć . nie dlatego że nadal jesteś dla mnie ważny . po prostu byleś jedną z najpiękniejszych chwil w moim życiu , a o nich się nie zapomina . za parę lat gdy przeglądając zdjęcia zobaczę nasze uśmiechnięte twarze i ręce złączone w jedno uśmiechnę się . nie z pogardą czy złością . będzie to szczery uśmiech , bo wspomnienia których mi dostarczyłeś są warte wszystkiego .
|
|
 |
|
chodziło jej o jakąkolwiek zmianę, niekoniecznie lepszą. byleby coś zmienić, by zniszczyć tę rutynę dnia codziennego.
|
|
|
|