 |
|
Płonęłaś w mych objęciach ale świat z nas zadrwił. Dziś płoniesz na zdjęciach i płoną zapałki i płonę już cały, iskry tańczą w ogniu. Miałem serce, dziś pozostał tylko popiół.
|
|
 |
|
Zasypiam. I wtedy widzę Ciebie i ją, razem. I budzę się z krzykiem. Codziennie, niezmiennie od tygodnia.
|
|
 |
|
"Jestem równoległych dwóch czasoprzestrzeniach"
|
|
 |
|
"Fundamentem mego charakteru mego miasta mury"
|
|
 |
|
Pryskam stąd i ciągle żyję tutaj przeszłością, która zrobiła tu ze mnie szmatę i mnie to przerosło i mam kurwa problem, bo zmieniły mnie używki.
|
|
 |
|
"Chodź ze mną zabiorę Cię w przyszłość, pokażę Ci że musimy tyle zmienić by nie zginąć"
|
|
 |
|
2. Dokładnie dzisiaj, dokładnie 2. Jak prolog do całości.
|
|
 |
|
Złote frykasy, ananasy, nadzieje - za spokój tanio oddam.
|
|
 |
|
"A na plecach noszę rzeczy, których ponoć nie da się już unieść"
|
|
 |
|
Pić w samotności nie trzeźwieć, obserwowałem ten bezsens. Weź zajeb kreskę to przejdzie, a później to jakoś będzie.
|
|
 |
|
Ty nie widzisz zalet i tak trujesz własne sny. Ja myślę dalej i pamiętam twój głos i pamiętam cię choć ty nie chcesz znać mnie już. Wciąż słyszę twój głos choć wiem, że bez sensu bo wiedzę twój wzrok, tam nie ma mnie już.
|
|
|
|