 |
|
najgorzej jest kiedy poznając kogoś , mając z nim coraz lepszy kontakt , zaczyna Ci zależeć . w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę z tego , że oczekujesz od niej czegoś więcej . przyzwyczajasz się do jego obecności , rozmów , gestów . i wtedy kiedy myślisz o czymś więcej on odchodzi , z dnia na dzień , tak po prostu . zostajesz z pękniętym sercem , tęsknisz , brak Ci chęci do wstania z łóżka , nie masz sił na nic . wszystko traci sens . najgorsza jest ta pierdolona nadzieja którą Ci daje, a później odbiera przewracając Cię na glebę . i wtedy jest to cholerne pytanie 'po co to wszystko było?'
|
|
 |
|
Najgorzej kiedy mówi ci, że go przyciągasz, że mu cholernie na tobie zależy i , że zawsze przy tobie będzie, ale tego w żaden sposób nie okazuję. Każdego dnia w szkole unika cię na każdym kroku, rozmawia ze wszystkimi tylko nie z tobą. Dajesz mu tysiące znaków jak ci źle, dajesz mu znak, że go potrzebujesz, ale go nie ma. Zamiast być przy tobie rozmawia z inną, a ty zastanawiasz się gdzie jest, kiedy go najbardziej potrzebujesz. Przecież miał być przy tobie. Zawsze miał znaleźć dla ciebie czas, mówił, że jest w stanie przyjść kiedy jest z kumplami na piwie, bo "są sprawy ważne i ważniejsze ", ale chyba tą ważniejszą sprawą jednak nie jesteś ty.
|
|
 |
|
Niesamowite, jak bardzo można żałować, że poznało się kogoś lepiej, jak bardzo można tęsknić za pozorami - za złudzeniem wspaniałego człowieka, które było nam tak bliskie.
|
|
 |
|
Kiedy Ciebie spotykam serce zaczyna mi mocniej bić .
|
|
 |
|
Nikogo tak nigdy nie kochałam, choć mogłam nie raz. Nikomu tak serce nie oddałam, choć miałam wiele miałam szans.
|
|
 |
|
to co dla ciebie jest sufitem dla mnie podłogą .
|
|
 |
|
Przeważnie przez życie szłam na żywioł, teraz idzie za mną chłód, klasa i żelazne zasady. Ja wybieram, Ja decyduje, Ja strzelam..
|
|
 |
|
Ludzie,którzy chcą pozostać w Twoim życiu,, zawsze znajdą na to sposób.
|
|
 |
|
Bóg dał mi serce, Ty nadawałeś mu rytm.
|
|
 |
|
Nie poczujesz, dopóki nie dotkniesz. Uwierzysz dopiero,gdy zobaczysz . Nie docenisz, póki nie stracisz.
|
|
 |
|
Wcale mi nie jesteś obcy, chce chodzić po niebie.
|
|
 |
|
Nie będę Ci słodzić, musimy to przetrwać. Na starych fotografiach już dano osiada kurz, a pamięć nie pozwoli zapomnieć mi. I znowu się wkurzam.
|
|
|
|