 |
|
Usiadła na moście. W jednej ręce trzymała nie otwartego tymbarka, a w drugiej papierosa. Siedziała tak dławiąc się łzami, wiedziała że wszystkio co było między nimi już nigdy nie wróci. Pamięta tą troskę w jego oczach skierowaną do niej. Przejmował się nawet małym zacięciem palca. Wiec dlaczego teraz pozwala jej na takie cierpienie? Otworzyła tymbarka, i zobaczyła kapselek `nie martw się`. Nagle poczuła czyjąś rękę na jej ramieniu, odwróciła się i zobaczyła jego zmartwioną twarz. Szybko otarła łzy ."co tu robisz?"-spytał." siedzę sobie i podziwiam widoki"- odparła. "na pewno?" - spytał zmartwiony. "tak" po czym popadła w jeszcze większy płacz. " Też sobie nie radzę, tęsknię za tobą skarbie" po czym ją pocałował. Dziewczyna nagle poczuła chłód na ramieniu. Otworzyła zapłakane oczy i zobaczyła ze jednak nikogo przy niej nie ma. Znów ta jej chora wyobraźnia.
|
|
 |
|
" palec pod budkę , bo za minutkę zamykam budkę .Budka się zamyka, palca nie odmyka. Poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota, niedziela budka się otwiera " - ile bym dała żeby wrócić do tamtych czasów : )
|
|
 |
|
Obudziły ją śmiechy. Podniosła się, podchodząc do okna. Zobaczyła zadowolone dzieci u sąsiadów które dostawały do woreczka pełno słodyczy. I wtedy przypomniała sobie jak to Ona była mała i chodziła z takim woreczkiem, własnie z Nim. Z tym chłopakiem który o niej niepamięta z tym który spędzała co roku Hallowen. Łzy napłyneły jej do oczu. Nagle usłyszała dzwięk dzwonka. Zeszła na dół wycierając łzy, i ciągając nosem.Otworzyła drzwi, i zobaczyła kogoś w stroju wampira, miała nadzieję że to On, że przypomniał sobie o tym wszystkim, lecz rozczarowała się, jej nadzieja znikła. Ze łzami w oczach poczłapała się po cukierki. Wracając potkneła się o krzesło-upadła, podbiegł do niej `zamaskowany ktoś`. Spojrzał na Nią, a na jej twarzy nagle pojawił się uśmiech. Rozpoznała te oczy- te jego piękne oczy. Delikatnie zdjeła mu maskę. On spojrzał na nią czule mówiąc `cukierek czy psikus?` Ona odpowiedziała `cukierek`. Po czym dała mu tego `cukierka` w postaci pocałunku.
|
|
 |
|
satysfakcja, kiedy w skrzynce odbiorczej, mam pełno wiadomości od Twoich byłych kumpli. począwszy od zwykłych 'co tam?' czy 'co robisz?', do 'jesteś piękna, wiesz?'. nadal pamiętam, jak kiedyś powiedziałeś mi, że są bezwartościowi i żebym się z Nimi nie zadawała. Ty Ich straciłeś, ja zyskałam. Ciebie zabolał brak przyjaźni, mnie zabolał brak Ciebie. chyba, jesteśmy kwita, nie sądzisz? |definicjamilosci .;]
|
|
 |
|
jeżeli ktoś mi powie że , wie co czuje , to chyba spadnę z krzesła i zacznę płakać ze śmiechu .
|
|
 |
|
Słuchać kłamstw, znając prawdę - bezcenne .
|
|
 |
|
Rozmowa z Tobą na gadu jest czymś więcej niż tylko rozmową . Jest nadzieją na to że może kiedyś , może właśnie dzięki tej rozmowie będziemy razem . Lecz jednak nie jest tak jak wtedy.. Gdy piszę z Tobą moje palce same piszą dwukropek i gwiazdkę , lecz po chwili rozum mówi żebym wcisneła ` backspace` . Takie trudne jest nie napisanie tego dwukropka , że ja pierdolę , kurwa , chuj..
|
|
 |
|
Siedziała w domu, była bardzo zdenerwowana . " Przecież miał być u mnie już dawno " - mówiła do siostry. Nagle usłyszała dzwięk telefonu "Musisz przyjechać do szpitala , Michał miał wypadek , jest w stanie krytycznym" . Wzieła szybko kurtkę po czym wsiadła do samochodu i pojechała do szpitala. 10 minut później była już na miejscu, zobaczyła Jego leżącego w sali , podłączonego do setek kabelków. Podeszła do niego , spojrzała na poranioną twarz, po czym pocałowała delikatnie w usta , wyznając mu miłość. Podniosła głowę i zobaczyła płynącą łzę po jego policzku. Nagle zauważyła jak lekarze zaczeli coś krzyczeć " tracimy Go " . Dziewczyna poczuła silne ukłucie w sercu- nie mogła nabrać powietrza. Usłyszała tylko " straciliśmy Go , robiliśmy co w naszej mocy". Dziewczyna upadła nie mogąc złapać powietrza - zmarła. Z braku tlenu którym było właśnie On.
|
|
|
|