 |
|
w nocy, łzy uderzają o zimny parapet okna, znowu tęsknisz, znowu ból doszczętnie rozrywa wnętrze, znowu nie masz siły wstać. / endoftime.
|
|
 |
|
ciekawe to wszystko, nie?
|
|
 |
|
Love me or leave me in London.
|
|
 |
|
Bo te najzwyklejsze słowa, są najpiękniejsze.
|
|
 |
|
zielony pokój- który uspokaja wszystkie moje potrzeby. Nie myślę o niczym. Po prostu wyciszam się i próbuję zapomnieć o wszystkich problemach, które mnie tak często duszą. Nie potrzebuję w tym pokoju niczego, serio. Wystarczy jedno krzesło i łóżko, obojętnie gdzie będziemy siedzieć, ważne że jesteś blisko.
|
|
 |
|
Rynek- magiczne miejsce, dużo kamienic o różnych kolorach. Wiele drewnianych ławek. Chodniki na których zostawiłeś swoje ślady, ślinę i odłamki papierosów. Mimo wszystko będę w to miejsce wracać, bo mam tam jedne z piękniejszych wspomnień z lat młodości.
|
|
 |
|
mimo tego, że kiedyś opuszczę swoje miasto to i tak pozostawię tutaj swoje serce i duszę. Ciałem będę gdzie indziej, myślami pewnie tutaj gdzie wychowałam się. Pewnie będę wracać do tych miejsc, gdzie poznałam przyjaciół, gdzie spędzałam z nimi wszystkie sekundy, minuty i godziny. Będę dotykać huśtawek, drzew i przede wszystkim ławek na których spędzaliśmy wszyscy całe popołudnia.
|
|
 |
|
przede mną kubek gorącej kawy, na przebudzenie się. Najcudowniejsza piosenka jaką tylko znam w głośnikach i przede wszystkim wiele myśli skupionych w jeden punkt.
|
|
 |
|
I wiesz przykro mi, ale jesteś jedną z moich bliskich osób, która jako jedyna nie złożyła mi życzeń... wiesz jaki to ból? czekałam tak długo, ciągle myślałam, że zaraz pojawią się od Ciebie życzenia, nawet te najzwyklejsze, nie oczekiwałam niczego pięknego . Już minęły dwa dni i nadal cisza, przyjęłabym nawet i te spóźnione ..
|
|
 |
|
co wieczór, żałuję, że nie mogę być przy nim, całą noc słuchać jak marudzi i kłóci o najmniejsze szczegóły, widzieć jak się uśmiecha i kolejno składa słowa w jedną całość. na swoich ustach czuć smak jego warg, ciepły oddech paraliżujący każdy milimetr ciała, przy delikatnych uderzeniach serca, zastępując poduszkę jego klatką piersiową, zasypiać przy nim. / endoftime.
|
|
 |
|
z dnia na dzień, kiedy to sprawy stają się znacznie poważniejsze, a walka zaczyna toczy się jedynie o Twoje życie, nieoczekiwanie dostrzegasz plusy tego, że masz szansę być tu teraz, oddychać i każdego kolejnego dnia upajać się widokiem, tego co otacza. odkładasz na bok wcześniejsze problemy, pieprzone sentymenty i pamięć, o tych ludziach, z którymi wspólne szczęście, być może przez przypadek, rozdzieliliście na pół. teraz liczysz się tylko Ty, tylko to co jest obok, i tylko Ci będący obok, najzwyklejszy haust powietrza, tlen wypełniający płuca, każde pojedyncze uderzenie serca cieszy, patrząc w lustro widzisz uśmiech, ten prawdziwy choć minimalny. doceniasz to co masz, nie biorąc pod uwagę tego co straciłeś, w tej chwili przeszłość nie ma znaczenia. ~ endoftime.
|
|
|
|