 |
|
Zapotrzebowanie na tego Pana z magicznymi tęczówkami wzrasta z dnia na dzień coraz bardziej ! [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
kolejną dawkę nikotyny mieszam z tlenem, po brzegi wypełniam nią płuca. zatruwanie się od wewnątrz weszło mi w nawyk, to codzienne, powolne zabijanie się bez bólu przypadło do gustu. wieczorem znów dojdę do wniosku, że to przecież i tak nie ma sensu, znów będę krztusić się łzami, zaciągając się ostatkiem sił. bezbronny organizm podatny, na każdą nową ranę, serce do sedna przepełnione bólem, może nie wiesz, ale od pewnego czasu, dla mnie jedynym wyzwaniem by przetrwać to pierdolone życie, jest nieustanne starcie z nim samym, tak po prostu.. o kolejny oddech. / Endoftime.
|
|
 |
|
gdy rany powoli zaczną się zabliźniać, to wróci, być może zaledwie na krótką chwilę, tak godną wstrzymania oddechu, by znów za chwilę, bez powodu zniknąć, by ten kawał mięsa, zwany sercem na nowo po brzegi zapełnić wyłącznie bólem, by na jej dłoniach pozostawić jedynie krew, w oczach łzy, a na psychice draśnięcie, podobno, kolejne z serii tych kierowanych wciąż nieustannym uczuciem. / endoftime.
|
|
 |
|
podobno płaczą słabi, ciekawe?
|
|
 |
|
mnie już dym z blanta nie kręci, chłopcze.
|
|
 |
|
rihanna, nakurwia tekstami
|
|
 |
|
od pewnego czasu już nawet mnie nikt nie zirytuje, serio .
|
|
 |
|
cytrynówka- do tej pory czuję jej zapach, do którego podchodziłam sceptycznie. Szklana butelka, pozostała póki co dla mnie jednym z lepszych wspomnień.
|
|
 |
|
Spali, pili, płakali, śmiali, stykali, mówili, robili, skakali, palili, śnili, wrzucali, lubili, szanowali, akceptowali, byli blisko.
|
|
|
|