 |
|
Noosz kurwa mam Ci to narysować, namalować czy naszkicować? Wyypierdalaj ! ! !
|
|
 |
|
Mam Cię 5 dni w tygodniu. Dlaczego pięć? Bo mogę Cię widzieć tylko w szkole, na przerwach. Na długich korytarzach, wśród tłumu szukam Ciebie. Czasem znajdę tylko Twoją sylwetkę, a czasem miniemy się bez słowa spoglądając sobie w oczy.
|
|
 |
|
Rodzice pewnie chcieli Ci dać na imię ' Skurwiel '.. Tylko ksiądz nie pozwolił.. Prawda?
|
|
 |
|
Chciałabym chociaż raz normalnie z nim porozmawiać, po to tylko, żeby mu udowodnić, że nie jestem stuknięta
|
|
 |
|
miał wszystko, czego szukałam w mężczyznach, ale dowiedziałam się, że tak jak nie można kupić miłości, tak samo nie można jej sobie po prostu zażyczyć.
|
|
 |
|
I jesteś tak cholernie doskonały, że przy Tobie czuję się taka niepoukładana, chaotyczna.
|
|
 |
|
Może szczęście to kwestia bilansu plusów - światła zmieniającego się na zielone w chwili, gdy podchodzimy do przejścia i minusów - gryzącej metki przy kołnierzu- spotykających nas każdego dnia. I może na każdego przypada taka sama jego dawka. Może w istocie nie liczy się fakt, czy jest się sławną pięknością, czy też rozpaczliwie szarą myszką.
Może trzeba po prostu żyć. Nic więcej
|
|
 |
|
Piękny? Nie wiem. Ma około 1.90 wzrostu, włosy mniej więcej takie krótkie jak ty i niebieskie oczy: po prostu cudowne. Ale... nie. Nie jest chyba piękny w obiegowym sensie tego słowa. Jednak na pewno jest mężczyzną z którym - jeśli go gdzieś zobaczysz - od razu chciałabyś spędzić resztę życia...
|
|
 |
|
-Przepraszam...
-Nie, to nie Twoja wina. Skąd mogłeś wiedzieć,
że nasze codzienne spacery i pocałunki pod drzewem spowodują,
że się w Tobie zakocham.
|
|
 |
|
Łzy paliły ją w oczach, ale w umyśle płynęła tylko jedna myśl.. Zdobędzie go, choćby miało ją to zabić. Choćby to miało zabić ich oboje. Zdobędzie go.
|
|
 |
|
Choć raz tak wzlecieć ku niebu, by nie chcieć niczego więcej.. Choć raz być na tyle wysoko, by spadając na zawsze złamać serce..
|
|
|
|