głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika angelina69

nadzieja   kawał szmaty.

onna dodano: 4 czerwca 2012

nadzieja - kawał szmaty.

Tego dnia  o tej godzinie poznałam osobę  która była powodem całej drogi w dół  którą przeszłam i to o własnych nogach.

alcoholicsmile dodano: 3 czerwca 2012

Tego dnia, o tej godzinie poznałam osobę, która była powodem całej drogi w dół, którą przeszłam i to o własnych nogach.

Ona dzięki Niemu  znajdowała siłę  aby móc wstać rano i w pierwszym odruchu strachu  nie rzucić się do ucieczki w przeciwną stronę.

alcoholicsmile dodano: 3 czerwca 2012

Ona dzięki Niemu, znajdowała siłę, aby móc wstać rano i w pierwszym odruchu strachu, nie rzucić się do ucieczki w przeciwną stronę.

Moje życie przelatywało mi przez palce  kierując się swoją własną drogą  niezależną ode mnie. Nie powinno mi to przeszkadzać. Już się przecież przyzwyczaiłam.        Prawda?      Nie  nie prawda. Zawsze przecież tliła się we mnie ta iskierka nadziei  że w końcu coś się zmieni  że nareszcie zdołam chwycić za ster i pokierować moim życiem tak  jak ja chce. Czyli bez żadnych nieporozumień  kłopotów  żalów i wyrzutów sumienia.     Nie mówiąc już o miłości. Nie rozumiałam jej i nie chciałam pojąć.      Więc co ja teraz najlepszego wyrabiam?

alcoholicsmile dodano: 3 czerwca 2012

Moje życie przelatywało mi przez palce, kierując się swoją własną drogą, niezależną ode mnie. Nie powinno mi to przeszkadzać. Już się przecież przyzwyczaiłam. Prawda? Nie, nie prawda. Zawsze przecież tliła się we mnie ta iskierka nadziei, że w końcu coś się zmieni, że nareszcie zdołam chwycić za ster i pokierować moim życiem tak, jak ja chce. Czyli bez żadnych nieporozumień, kłopotów, żalów i wyrzutów sumienia. Nie mówiąc już o miłości. Nie rozumiałam jej i nie chciałam pojąć. Więc co ja teraz najlepszego wyrabiam?

Obiecywała  że nic ich nie rozdzieli.  Kłamała. Odeszła  pozostawiając po sobie wspomnienia  które sztyletowały jego serce  z każdą chwilą zadając nowe rany. Brakowało mu tego  że nie mógł do niej zadzwonić  usłyszeć ciepłego  delikatnego głosu  wyobrażając sobie  jak unosiła delikatnie kąciki ust. To ona była powodem jego złego samopoczucia. Obwiniał się  uważając  że to tylko i wyłącznie przez niego.

alcoholicsmile dodano: 2 czerwca 2012

Obiecywała, że nic ich nie rozdzieli. Kłamała. Odeszła, pozostawiając po sobie wspomnienia, które sztyletowały jego serce, z każdą chwilą zadając nowe rany. Brakowało mu tego, że nie mógł do niej zadzwonić, usłyszeć ciepłego, delikatnego głosu, wyobrażając sobie, jak unosiła delikatnie kąciki ust. To ona była powodem jego złego samopoczucia. Obwiniał się, uważając, że to tylko i wyłącznie przez niego.

Nie żałuj tego  kim jesteś. Nikt inny nie przeżyje twojego życia za ciebie  dlatego to ty decydujesz o tym  czy będziesz szczęśliwa.

alcoholicsmile dodano: 2 czerwca 2012

Nie żałuj tego, kim jesteś. Nikt inny nie przeżyje twojego życia za ciebie, dlatego to ty decydujesz o tym, czy będziesz szczęśliwa.

Tęsknię za wszystkimi drobnostkami  chociaż myślałam  że nigdy nie będą dla mnie wszystkim.

alcoholicsmile dodano: 2 czerwca 2012

Tęsknię za wszystkimi drobnostkami, chociaż myślałam, że nigdy nie będą dla mnie wszystkim.

Wystarczy  że trochę ze mną pomilczysz.  Świadomość  że idziesz obok mnie będzie piękna.

alcoholicsmile dodano: 2 czerwca 2012

Wystarczy, że trochę ze mną pomilczysz. Świadomość, że idziesz obok mnie będzie piękna.

On ponownie wyciągnął do niej rękę  zachęcając uśmiechem  by się nie opierała. Blondynka w końcu uległa  dzięki czemu założył rękawiczkę na jej lewej dłoni  drugą zaś splótł ze swoimi palcami i schował do głębokiej kieszeni szarego płaszcza. Rumieńce na twarzy jasnowłosej przybrały intensywniejszy kolor  a uniesione brwi dodały dziewczynie niesamowitego uroku. 2 2

alcoholicsmile dodano: 2 czerwca 2012

On ponownie wyciągnął do niej rękę, zachęcając uśmiechem, by się nie opierała. Blondynka w końcu uległa, dzięki czemu założył rękawiczkę na jej lewej dłoni, drugą zaś splótł ze swoimi palcami i schował do głębokiej kieszeni szarego płaszcza. Rumieńce na twarzy jasnowłosej przybrały intensywniejszy kolor, a uniesione brwi dodały dziewczynie niesamowitego uroku. 2/2

Podmuchała na zamarznięte dłonie  przez które przechodził nieprzyjemny dreszcz  sprawiający jej niewielki ból. – Zimno ci?  – C co? –  przystanęła  niepewnie patrząc w stronę chłopaka. – N nie…  Blondyn uśmiechnął się pod nosem i zdjął jedną skórzaną rękawiczkę  po czym sięgnął po dłoń dziewczyny.  – Nie trzeba… – odsunęła się speszona  uciekając wzrokiem we wszystkie strony. Na jej twarzy widniał nieśmiały uśmiech  który za wszelką cenę chciała ukryć  wiedząc  że nie wyglądał on zbyt przekonująco. 1 2

alcoholicsmile dodano: 2 czerwca 2012

Podmuchała na zamarznięte dłonie, przez które przechodził nieprzyjemny dreszcz, sprawiający jej niewielki ból. – Zimno ci? – C-co? – przystanęła, niepewnie patrząc w stronę chłopaka. – N-nie… Blondyn uśmiechnął się pod nosem i zdjął jedną skórzaną rękawiczkę, po czym sięgnął po dłoń dziewczyny. – Nie trzeba… – odsunęła się speszona, uciekając wzrokiem we wszystkie strony. Na jej twarzy widniał nieśmiały uśmiech, który za wszelką cenę chciała ukryć, wiedząc, że nie wyglądał on zbyt przekonująco. 1/2

chociaz szklane oczy jednej lzy nie uronie

adusiaaxd dodano: 1 czerwca 2012

chociaz szklane oczy jednej lzy nie uronie

Objąłem ją na pożegnanie delikatnie  wtulając się coraz bardziej w jej małe ramiona. Nie chciałem jej puścić  prosiłem  błagałem  mówiłem  że sobie nie poradzę  że ją kocham. Wsłuchując się w bicie jej serca poczułem łzę płynącą po moim zimnym policzku  potem drugą  trzecią i.. Trzymając ją za dłoń patrzyłem jak powoli ją puszcza  jak oddala się coraz bardziej  gdy z każdym jej krokiem w tył serce uderzało mi niepokojąco i boleśnie mocno  jakby umierało. Stałem nieruchomo  patrzałem jak jej odcień niknie w oddali. Już nigdy więcej nie poczułem jej dłoni w swojej  już nigdy od tego momentu nie mogłem poczuć jedności naszych warg  już nigdy jej nie zobaczyłem.

onna dodano: 28 maja 2012

Objąłem ją na pożegnanie delikatnie, wtulając się coraz bardziej w jej małe ramiona. Nie chciałem jej puścić, prosiłem, błagałem, mówiłem, że sobie nie poradzę, że ją kocham. Wsłuchując się w bicie jej serca poczułem łzę płynącą po moim zimnym policzku, potem drugą, trzecią i.. Trzymając ją za dłoń patrzyłem jak powoli ją puszcza, jak oddala się coraz bardziej, gdy z każdym jej krokiem w tył serce uderzało mi niepokojąco i boleśnie mocno, jakby umierało. Stałem nieruchomo, patrzałem jak jej odcień niknie w oddali. Już nigdy więcej nie poczułem jej dłoni w swojej, już nigdy od tego momentu nie mogłem poczuć jedności naszych warg, już nigdy jej nie zobaczyłem.
Autor cytatu: przypadkowy

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć