 |
|
chciałabym tylko mieć kogoś, do kogo mogłabym się przytulić w te mroźne piątkowe popołudnia. wiesz, że chodzi o Ciebie.
|
|
 |
|
obiecaj, że jutro będziemy w sobie zakochani
|
|
 |
|
myślałam, że będzie na zawsze, teraz wiem, że nigdy nie ma na zawsze.
|
|
 |
|
codziennie tęsknię za Tobą po raz ostatni.
|
|
 |
|
patrz, są razem, może tak weźmy z nich przykład.
|
|
 |
|
Masz coś przeciwko, żebym usiadła koło Ciebie i patrzyła jak się uśmiechasz?
|
|
 |
|
oczy już zawsze chcę mieć zamknięte by nie widzieć obojętności którą mnie darzysz .
|
|
 |
|
mimo wszystko, kurewsko mi tego brakuje, wiesz?
|
|
 |
|
może kiedyś z ciebie po prostu wyrosnę. bo cholera, nie znam innego sposobu.
|
|
 |
|
Przed snem uderzę się w swoją bezradność, następnie podam jej rękę na zgodę.
|
|
 |
|
Zatrzymała się w miejscu i zdała sobie sprawę z tego, jak czas cholernie szybko jej umyka. A ona nie ma jeszcze nic, z czym mogłaby odejść.
|
|
 |
|
Nigdy wcześniej tego nie czułam.
Lecz ty otoczyłeś się murem.
Nie rozumiem cię..
Czy to ma jakiś sens, w ogóle?
|
|
|
|